Patrzysz na posty znalezione dla zapytania: Szachy drewniane





Temat: SZACHY DREWNIANE SPRZEDAM
Sa to stare szachy z kolekcji rodzinnej. Mimo ze cala okupacje lezaly
gleboko zakopane w ziemi, szachownica w niewielkim stopniu zostala
naruszona, a figurki zachowaly sie nietkniete. Wykonano je z bardzo
lekkiego drewna, byc moze lipowego - kazda z nich rzezana i wykonczona
bardzo starannie. Pod spodem nie maja ochronnego filcu, sa rzezbione
tak, ze podstawka tworzy gladki prostokacik ze sladami dluta.

Ktos, kto je kupi, nie pozaluje, kupi nie tylko kawalek historii, ale
i przedmiot z dusza przynajmniej trzech pokolen - to rzecz bezcenna. W
komplecie szachownica, wylozona miekkim materialem.

Orientacyjne wymiary (czarne szachy sa nieco większe z uwagi na
zbójnickie czapki) - król ok 10,5 cm -- królowa ok. 9 cm --- goniec
ok. 8,5 cm ---- wieża ok. 7,5 cm --- pion ok. 7 cm. Szachy białe: król
ok. 9,5 cm --- królowa ok. 8,7 cm --- skoczek ok. 7 cm --- goniec ok.
7,5 cm --- pion ok. 6 cm.

Więcej fotek do wglądu pod adresem: http://inserat.glt.pl/szachy/.
Lokalizacja: Kraków, tel. 0696/488978.

Przeglądaj więcej wiadomości z wątku



Temat: Szachy recznie robione - gdzie?
Dnia Sun, 23 Oct 2005 01:11:55 +0200, A. napisał(a):


Gdzie mozna kupic szachy drewniane recznie robione? Przychodzi mi do
glowy tylko Cepelia. Gdzie jeszcze?


Tak mi po głowie chodzi, że to produkcja takich szachów to popularna
rozrywka w więzieniach? Chociaż nie, tam to raczej z chleba...

BPNMSP
;-)

Tytooss

Przeglądaj więcej wiadomości z wątku



Temat: Szachy recznie robione - gdzie?
W artykule news:a907$435ac708$540a4a58$28854@news.chello.pl,
niejaki(a): A. z adresu <poprawny.ad@na.dole.postanapisal(a):


Gdzie mozna kupic szachy drewniane recznie robione? Przychodzi mi do
glowy tylko Cepelia. Gdzie jeszcze?


celowo nie skrócony link:

http://www.google.pl/search?q=szachy+r%C4%99cznie+robione&sourceid=mo...

na wyszukanych stronach znajdziesz adresy i kontakty

Przeglądaj więcej wiadomości z wątku



Temat: szachy- z serii gdzie w Warszawie ?


Paweł Paroń wrote:
A nie mogą być karty? Jakoś tak bardziej pasują :)


Ładne Piatniki widziałem w antykwariacie/księgarence na Rakowieckiej na
przeciwko SGGW. Tylko skąd w podróży trzech do brydża znaleźć?
(BTW może spotkałeś się Pawle z jakimś brydżem pod Linuxa?)

A szachy drewniane widziałem ostatnio w Cepelii, podróżne zaś w którymś
ze sklepów zabawkowych.

Przeglądaj więcej wiadomości z wątku



Temat: zabytkowe góralskie szachy
Rzezbione zabytkowe goralskie szachy drewniane
http://allegro.pl/show_item.php?item=54274204

***shambleau***

Przeglądaj więcej wiadomości z wątku



Temat: Szachy recznie robione - gdzie?
Gdzie mozna kupic szachy drewniane recznie robione? Przychodzi mi do
glowy tylko Cepelia. Gdzie jeszcze?
Przeglądaj więcej wiadomości z wątku



Temat: Styczniowe Pciechy 2005 cd.
Hej dziewczyny,
Jakos znowu braknie mi weny do pisania.Jakis wogole tydzien ciezki
jest.Pogoda codzien inna.Sproboje szybko strescic ostatnie dni.
We wtorek byl pogrzeb u maeza w pracy,umarla matka jednego z
pracownikow,a ze on pracuje ok 10 lat w firmie wiec bylo ogolne
poruszenie,cala firma byla na pogrzebie.Maz przybiegl z pracy i
prasuj mu koszule,bo jada na pogrzeb do jakiejs Kamionki czy jakos
tak.
W srode luzik,bo wolne.Do poludnia nie robilismy nic.Siedzielismy w
domu i rozmawialismy,tylko Pat szalal,az zasnal.Obudzil sie po 14.W
Skansenie byl odpust i msza z okazji srodowego swieta i mielismy sie
wybrac.Autobusy slabo jezdzily i jakos tak znalezlismy sie w Centrum
a tam Jarmark Jagiellonski(do 20 sierpnia bedzie).Bylo akurat
otwarcie i grali rozne hejnaly.Zostalismy juz na tym
Jarmarku,niechcialo sie juz nam jechac do
Skansenu.Pochodzilismy,poogladalismy.Sporo straganow z wyrobami
glinianymi i nie tylko.Maz napalil sie na szachy drewniane(1200zl)
ale nie byly jakos specjalnie ladnie wyzezbione.Efekt oczywiscie i
tak byl ale widzialam ladniejsze.Pat troche marudzil,ludzi bylo
sporo wiec siedzial u taty na barana.Jak zaczal sie drzec to
poszlismy na lody,po drodze jeszcze do Zamku to uciekal z niego a
jak czekalismy na lody to krzyczal,ze on do zamku chce i mowil "no
chodzmy troszeczke"
W srode bylo ponad 30 stopni,rano bylam z mlodym w
piaskownicy,zabawki wyrywal dzieciom z rak i zaczynam miec tego
dosc.Tlumacze,mowie po tysiac razy a on dalej swoje.Potem zlamal
komus lopatke,jak pytalam czyja to zeby przeprosic czy odkupic to
nikogo chetnego nie bylo.Lopatka chyba byla troche zlamana bo Pat
tylko w rece wziol i raczka odpadla ale znajac mozliwosci mojego
dziecka to nigdy nic nie wiadomo.Uspokoil sie dopiero jak starsi
koledzy przyszli,zaczal sie z nimi w piasku zakopywac.Pat z jednej
strony bardzo ciagnie do dzieci a z drugiej bawic zgodnie sie nie
umie,co bedzie w przedszkolu?
Po poludniu pojechalismy nad zalew,juz mozna sie kapac,jakos nagle
Sanepid mowi,ze woda jest czysta.Dla mnie jakos nie specjalnie rozni
sie no ale ja to pop wygladzie oceniam.Bylo bardzo goraco,Pat rwal
sie do wody,dzieci bylo duzo wiec nie wytrzymal zeby tylko nogi
pomoczyc.To i my troche poplywalismy.Fajne bylo po jezdzeniu na
rowerze poplywac,tylko wracac mi sie nie bardzo chcialo a Pat
przekupiony ciastkami szybko wyszedl z wody.
Dzis od rana bylo gruntowne sprzatanie,czysczenie dywanow,duzy sobie
na balkonie schnie.Na dwor jeszcze nie udalo nam sie wyjsc,bo Pat
zasnal w hustawce jak sprzatalam.
Jakos ostatnio nie moge usiedziec w miejscu i jak maz po pracy
przychodzi zmeczony to ciagle gdzies go wyciagam,zeby sie tylko nie
zbuntowal
Na weekend pogoda sie psuje,ma padac,buuu.
Pozdrawiamy. Przeglądaj więcej wiadomości z wątku